Blog nieruchomości

Historia jednej transakcji… Po co mi agent? Sam sobie poradzę, przecież sprzedaż to “bułka z masłem”

  • Data dodania: 11.12.2025
  • Autor wpisu: Agata Stradomska
  • Tagi: spółdzielcze własnościowe prawo, księga wieczysta, sprzedaż mieszkania, dokumenty do sprzedaży, problemy prawne nieruchomości, agent nieruchomości, obsługa transakcji, historia transakcji, Białe Lwy Nieruchomości, bezpieczeństwo transakcji, pełnomocnictwo notarialne, doradca nieruchomości
Blog nieruchomości
Po co mi agent? Sam sobie poradzę, przecież sprzedaż to “bułka z masłem”, a jak coś to notariusz we wszystkim pomoże…. ale, czy na pewno?

Oto historia jednej transakcji - z początku wydawałoby się banalnej.

Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, bez założonej księgi wieczystej, bo na ten moment nie można było jej założyć (brak uregulowanych gruntów). Na szczęście w tym przypadku sprzedającym był nasz klient, więc rzeczywiście, zdjęliśmy z niego wszystkie te problemy, ale gdyby sam działał, to mógłby mieć naprawdę sporo roboty (i stresu).

Zaczęło się od tego, że potencjalny nabywca po negocjacjach i zaznajomiony ze stanem prawnym, wybrał notariusza i przekazał mu szczegóły uzgodnień. Nasza Doradczyni, Sylwia Laskowska, obsługująca sprzedającego, przekazała do kancelarii oczekiwane dokumenty. Notariusz sporządził projekt umowy, z którym strony się zapoznały i kolejnego dnia wszyscy stawili się w Kancelarii celem sfinalizowania ustaleń. Do tej pory transakcja jak wiele, bez historii… co więc “poszło nie tak”?

Otóż już w Kancelarii przyszły nabywca doszedł do wniosku, że chciałby otrzymać wszystkie dokumenty potrzebne do założenia księgi, bo jak tylko będzie możliwość założenia księgi to on będzie miał wszystkie dokumenty gotowe. Te dokumenty to cała historia obejmująca wszystkie transakcje dla tego mieszkania od pierwszego przydziału, aż do teraz. Sprzedający nie tylko nie miał ich przy sobie, ale też w ogóle nimi nie dysponował. W ten sposób transakcja została przesunięta o około 6 tygodni, a w tym czasie nasza Doradczyni uzyskała:

● Pierwotny przydział spółdzielczego własnościowego prawa
● Akt małżeństwa z 1946 roku pobrany z Urzędu Stanu Cywilnego, gdyż osoba otrzymująca przydział była w związku małżeńskim
● Dokument poświadczający zmianę numeracji mieszkania
● Dwa akty notarialne umowy darowizny - odpisy uzyskane z archiwów sądów
● Dokument z 1967 r. o zmianie nazwiska, gdyż jedna osoba miała skorygowane nazwisko z Urzędu Stanu Cywilnego
● Dokument poświadczenia dziedziczenia po zmarłym pierwszym właścicielu z sądu

Każdy z tych dokumentów był załatwiany gdzieś indziej, nawet kilkaset kilometrów od położenia lokalu. Dodatkowo w międzyczasie sprzedający udzielił naszej Doradczyni dwóch pełnomocnictw - jednego w formie pisemnej, a drugiego w formie aktu notarialnego, gdyż w niektórych urzędach oczekiwano tej formy.

Dzięki ogromnemu zaangażowaniu naszej Doradczyni transakcja została dopięta i wszyscy byli zadowoleni.


Takie historie pokazują jedno: nawet „prosta” transakcja potrafi zamienić się w wieloetapowy projekt, który wymaga wiedzy, doświadczenia i determinacji. Jeśli chcesz mieć pewność, że Twoja sprzedaż lub zakup przebiegną bez stresu, opóźnień i kosztownych niespodzianek, skontaktuj się z nami. W Białych Lwach zajmiemy się wszystkim — od pierwszego telefonu po finalny podpis — tak, byś mógł przejść przez cały proces spokojnie i bezpiecznie.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.